„CHŁOPIEC Z BURZY” W KINIE KOLORY

1547743195c6e7708bc4b8f61ac485dd4e037293346f134e70d57cd8407aa513545d4cf9c7

 

16 lipca udaliśmy się do gorlickiego kina na ekranizację australijskiej produkcji na podstawie książki Colina Thiele’a pt. „Chłopiec z burzy”.
To historia kilkuletniego Michaela, który mieszka z tatą w małej chatce nad brzegiem oceanu. Pewnego dnia podczas zabawy na plaży znajduje trzy osierocone malutkie pelikany. Z pomocą Aborygena Billa ratuje i opiekuje się ptakami. Tak zaczyna się niezwykle wzruszająca, pełna humoru i przygód opowieść o przyjaźni chłopca z jednym z pelikanów, zwanym Panem Percivalem. Historia o tym, jak wiele potrafią sobie dać i jak wiele mogą się od siebie nauczyć. Mozolna nauka latania, walka z kłusownikami polującymi na nadmorskie ptaki i niekończące się wspólne wygłupy, zacieśniają niezwykłą więź między Michaelem a zwierzęciem. W końcu jednak przychodzi moment, gdy pelikan dorasta, a chłopiec musi opuścić domek na plaży.
Po wielu latach jako zamożny biznesmen Michael powraca w rodzinne strony, by opowiedzieć swojej ukochanej wnuczce o niezwykłym przyjacielu z dzieciństwa. Stojąc u progu życiowych podsumowań rozumie, że to nie rodzinna fortuna, ale ta niezwykła opowieść jest czymś najcenniejszym, co może przekazać Madeline.
To przepiękna i bardzo mądrze poprowadzona historia, która dostarcza wielu wzruszeń, a przy okazji uwrażliwia na los zagrożonych gatunków, pokazując, jak silna potrafi być więź między człowiekiem a zwierzęciem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *